marti.
Adres WWW: dollfie.pinger.pl
292 wpisy
Średnio co: 2 dni
Ostatni wpis: 3 dni temu, 21:27
Licznik odwiedzin: 329 896 (720 dni)
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Dostałam dziś od mojego męża najśliczniejsze pralinki, jakie widziałam w życiu. Jestem niereformowalnym słodyczo-jadem i czekoladki są moją życiową pasją (zaraz po dolfach ). Nie zdaża mi się fotografowanie jedzenia, ale te cudeńka to prawdziwe dzieła sztuki. Zaryzykuję stwierdzenie, że są ładniejsze od macarons- francuskich bezo- podobnych ciasteczek, od których jestem uzależniona.
-
berniak: Uu, brawo dla Waste'a w takim razie:D
-
L-ka: Faktycznie śliczne . Nie zjedz tych cudeniek <3
-
Yukari:
Marti, Twój mąż Cię rozpieszcza :)
-
alienacja: Od razu skojarzyło mi się z nowym wystrojem w Dollmore ;) Tyle, że tam jest zdecydowanie gorszy efekt. Tak czy inaczej ja chyba nie lubię jak lalka do mnie mruga...
-
Caltha: o kurcze :D ekstra :D
-
Yadis:
Super! A do tego lalka jest śliczna...
Niedawno dotarła do mnie nowa sukienka z Doll Heart. Zestaw jest uroczy, ale bez przetasowania go z moimi lalkowymi ubrankami z szafy nie nadaje się do noszenia. Tak więc bluzkę z zestawu zastąpił mój top "od Vivenne Westwood" i oto Georgiana ma nowy ulubiony ciuszek. W towarzystwie szarej peruki wygląda słodko, o dziwo nie jak topielica (co następuje w przypadku 90% lalek, którym założy się perukę w takim kolorze...)
-
Fame Monster: Piękne. Ale nienawidzę lalek. Ani kukieł. Są straszne.
-
hane: jakoś nie podeszło mi w ogóle to zestawienie... jakoś nic mi do siebie nie pasuje :/ A wig fajny... ja bardzo lubię szare włoski :)
-
kossutha: Georgiana wygląda super, a gdyby może spróbować inny top?? np w kolorze tych trzech falbanek
W najnowszych Wysokich Obcasach (z wczoraj, 30 stycznia) przepiękna sesja modowa o lalkach.
Niedługo ten numer znajdzie się też w sieci na stronie Obcasów, więc jeśli przegapiliście- nic straconego.
www.wysokieobcasy.pl/
ps. pushthebutton napisała, że sesja jest podobna do tej z ANTM. Link do zdjęć- możecie porównać.
justjared.buzznet.com/(…)antm-puppet-doll-photos01…
Niedługo ten numer znajdzie się też w sieci na stronie Obcasów, więc jeśli przegapiliście- nic straconego.
www.wysokieobcasy.pl/
ps. pushthebutton napisała, że sesja jest podobna do tej z ANTM. Link do zdjęć- możecie porównać.
justjared.buzznet.com/(…)antm-puppet-doll-photos01…
-
pushthebutton: a dla mnie ta sesja na maksa ściągnięta z American Next Top Model edycja nie wiem która i w ANTM zdecydowanie, ale to zdecydowanie lepiej wyszła, więc ja właśnie maksymalnie byłam na nie
-
marti.: @pushthebutton: znalazłam zdjęcia z sesji o której piszesz. pomysł może rzeczywiście podobny, ale zdjęcia i stylizacje podobają mi się dużo bardziej w WO
Na tą wiadomość czekałam od lat i byłam bardzo ciekawa, która firma pierwsza się odważy. Trafiło na Soul Doll. Jak dotąd nie byli oni znani z dolfowych rewolucji. Ich lalki, choć zawsze dopracowane do perfekcji nigdy nie były specjalnie odkrywcze.
Żeby jednak dłużej nie trzymać w niepewności, dzisiejszym newsem nr.1 jest koń (dokładnie jednorożec) dla Super Dollfie. Tak więc jeśli jako dzieci nie mieliście konika dla Barbie, teraz możecie sobie odbić na dolfach. Na razie na stronie jedynie teezer ale powiem szczerze, chyba nie chcę znać szczegółów.
Mam oficjalnie dość idiotycznej mody na udziwnienia panującej od jakiegoś czasu ( od pojawienia się Beryl z SOOM ?) w dolfowym światku. Tęsknie do nowych, ładnych, lalkowych lalek. Bez udziwnień, bez kopyt i innych pierdów. Po prostu o kawałka porządnej, rzemieślniczej, lalkarskiej roboty. Dolfy to nie droższa wersja lalek Barbie. Nasze hobby nie polega na brokacie i domkach daw w jednym. Kiedy wreszcie skończy się ten idiotyzm z gonieniem za teoretyczną nowością, który sprowadza się do kopiowania patentów dla pięciolatków? Marzę o powrocie do korzeni, bo inaczej Super Dollfie staną się po prostu droższą zabawką i przestaną mieć cokolwiek wspólnego ze sztuką i kreatywnością.
Konik tu: www.souldoll.com/shop/step1.php?number=1913
Mi się przewracają bebechy. Dla przyzwoitości dodam, że jest on sparowany z nową limitką. Niestety nie potrafię się nią cieszyć, bo Pan Jednorożec zaślepił mój obiektywizm lalkowy.
Żeby jednak dłużej nie trzymać w niepewności, dzisiejszym newsem nr.1 jest koń (dokładnie jednorożec) dla Super Dollfie. Tak więc jeśli jako dzieci nie mieliście konika dla Barbie, teraz możecie sobie odbić na dolfach. Na razie na stronie jedynie teezer ale powiem szczerze, chyba nie chcę znać szczegółów.
Mam oficjalnie dość idiotycznej mody na udziwnienia panującej od jakiegoś czasu ( od pojawienia się Beryl z SOOM ?) w dolfowym światku. Tęsknie do nowych, ładnych, lalkowych lalek. Bez udziwnień, bez kopyt i innych pierdów. Po prostu o kawałka porządnej, rzemieślniczej, lalkarskiej roboty. Dolfy to nie droższa wersja lalek Barbie. Nasze hobby nie polega na brokacie i domkach daw w jednym. Kiedy wreszcie skończy się ten idiotyzm z gonieniem za teoretyczną nowością, który sprowadza się do kopiowania patentów dla pięciolatków? Marzę o powrocie do korzeni, bo inaczej Super Dollfie staną się po prostu droższą zabawką i przestaną mieć cokolwiek wspólnego ze sztuką i kreatywnością.
Konik tu: www.souldoll.com/shop/step1.php?number=1913
Mi się przewracają bebechy. Dla przyzwoitości dodam, że jest on sparowany z nową limitką. Niestety nie potrafię się nią cieszyć, bo Pan Jednorożec zaślepił mój obiektywizm lalkowy.
-
kryminalistyka.fr.pl: O nie, może jeszcze dołożą różowe krzesełeczka i zestaw "czajniczek i herbatka" ;-(
-
Alfacefei: pfff... odpustowopodobna tandeta... i zgadzam się z Tobą w 100% - ten trend na udziwnienia niebezpieznie zmierza z złym kierunku
-
shaiel: przepraszam ale ... HAHAHA! o mij boze, gdybym w niego wierzyla to zaczelabyms ie do niego modlic o litosc :D ale czemu on sie swieci jak psu jajca? to platik bedzie? :D
Z przykrością stwierdzam, że mimo kilku pudełek lalkowych ciuchów nie mam co założyć mojej Chanel. Wychodzi na to, że będę musiała zabrać się za uszycie czegoś specjalnie dla niej. Gorzej, że nie mam na razie pomysłu co mogło by to być. Chwilowo więc Michele musi zaspokoić się radosną zbieraniną i mieć nadzieję, że jego niezdecydowana właścicielka na dniach wpadnie na jakiś genialny pomysł. Na razie bardzo nam obu pasuje czapka z Crobi, w której Chanel wygląda zupełnie jak chłop. Ale żadna z nas nie przejmuje się tym niewygodnym faktem za bardzo
-
Byłam Schizofreniczką: Fajna ta laleczka, widze , że lalki mają lepsze ciuchy ode mnie ;p
-
< FuckinG PrincesS >: wow superowa :)
-
gość:
naprawdę fajna!
-
moniaa: jaka smutna ta laleczka.a.
-
. Sayunka: Szczerze mówiąc to ta pani ma baaardzo ładne ubranko. ^w^ A butki są obłędne ;)
-
Annie:
Ślicznie wygląda~! Obłędnie.
Kilka dni temu dotarł mój największy z lalkowych Świętych Grali. Dziewczyna, która mi go sprzedała podeszła do sprawy bardzo poważnie- siłowałam się z pudełkiem dobre 20 minut....
Volks Michele Summer Night's Phantom Ver. to lalka, na którą po Volks Sashy polowałam od najdłuższego czasu. Podobnie jak w przypadku Sashy, której nie udało mi się dostać z pierwszej edycji (moja to Masha- druga edycja tego head moldu-ciut zmieniona) Michele także jest reedycją. Cieszę się z tego, bo w tym wypadku głowa nie została zmieniona a lalka otrzymała bardzo ładne ciałko (męskie SD10 z dzielonym torsem, przed Michele tylko jedna limitowana dolfka miała to ciałko). Jest boskie i pozuje jak marzenie, więc nie przeszkadza mi w nim nawet niewygodny fakt penisa. Pod ubraniami i tak nie będzie widać
Nie obyło się jednak bez wyrzeczeń i Michele został sprowadzony kosztem Kapitana cecila. Szkoda mi go, ale jednak Michele był tego wart.
Michele jest dokładnie taki jak zawsze marzyłam, a nawet trochę lepszy. Martwiłam się o jego męskie ciałko, ale okazuje się, że jest na prawdę bardzo fajne. Jego defoultowe ubranko to z kolei porażka. Nie wiem (tzn. wiem ale nie będę wytykać palcem) czyj chory umysł wymyślił takie ciuchy dla faceta, ale chętnie wezmę to co ten ktoś brał. Jest to oficjalnie najkoszmarniejsza stylizacja Volksa w całej ich karierze.
Same ciuszki są bardzo fajne, choć gdy zdjęłam marynarkę (lalka przyjechała całkowicie ubrana) i okazało się, że na satynowej koszuli jest gorset autentycznie się zdziwiłam. Cały set, gdy założy się go w odpowiedniej kombinacji i przemilczy fakt, że ten dolf to facet, robi świetne wrażenie. Buty to trochę nie moja bajka, ale na pewno do czegoś wykorzystam wszystkie części. Jak zwykle w przypadku V. całość jest mistrzowsko uszyta.
Peruka którą miał jest śliczna i bardzo mu w niej do twarzy. Po lekkim docięciu grzywki na pewno czasem będzie w niej chodził. Tak na prawdę jest to peruka, którą często widywałam na zdjęciach Michele ale nigdy nie skojarzyłam, że to jego defoult. Oczy ma za duże, jak wszystkie Volksy ale ładne i dobre jakościowo.Wyłuskanie ich z czaszki zajęło mi pół godziny, bo jak wszystkie limitki miał je bardzo mocno wklejone. Jestem też mile zaskoczona jego make-upem. O dziwo nie wymaga on natychmiastowego zmycia. Na pewno przez jakiś czas Michele w nim zostanie, dopóki nie wymyślę co z nim zrobić. Szkoda tylko, że nie ma wcale namalowanej górnej wargi- przez to makijaż ust jest strasznie nieproporcjonalny. Ma też śliczne podwójne rzęsy.
Rzeczą do wymiany (albo raczej zmodowania) są ręce, bo mam alergię na ten model dłoni od Volksa. Na szczęście nie jest to wielki problem. Próbowałam przełożyć jego główkę na jedno z moich damskich ciałek, ale niestety okazało się to niemożliwe. Michele jest nowiutki i przez to jego rzywica jest jeszcze bardzo jasna. Niestety wszystkie moje lalkowe ciałka są starsze, więc jest spora różnica koloru.
Tak więc ni mniej ni więcej a jestem szczęśliwa. Polowałam na tą lalkę od tak dawna że nie wierzę, że wreszcie tu jest. Chyba po raz pierwszy w mojej lalkowej karierze czuję dziś, że moja kolekcja jest kompletna. Michele będzie miał na imię Chanel i będzie to długo przeze mnie wyczekana para dla Georgiany (SD Masha). Wyglądają razem cudnie nawet na koszmarnych zdjęciach.
Na razie zdjęcia są paskudne i z fleszem. Niestety przez problemy ze zdrowiem nie mogę się zebrać do tak bardzo upragnionej sesji.
Możecie jednak podziwiać pierwsze koszmarne próby zakładania kimona. Ciągle idzie mi kiepsko.
Volks Michele Summer Night's Phantom Ver. to lalka, na którą po Volks Sashy polowałam od najdłuższego czasu. Podobnie jak w przypadku Sashy, której nie udało mi się dostać z pierwszej edycji (moja to Masha- druga edycja tego head moldu-ciut zmieniona) Michele także jest reedycją. Cieszę się z tego, bo w tym wypadku głowa nie została zmieniona a lalka otrzymała bardzo ładne ciałko (męskie SD10 z dzielonym torsem, przed Michele tylko jedna limitowana dolfka miała to ciałko). Jest boskie i pozuje jak marzenie, więc nie przeszkadza mi w nim nawet niewygodny fakt penisa. Pod ubraniami i tak nie będzie widać

Nie obyło się jednak bez wyrzeczeń i Michele został sprowadzony kosztem Kapitana cecila. Szkoda mi go, ale jednak Michele był tego wart.
Michele jest dokładnie taki jak zawsze marzyłam, a nawet trochę lepszy. Martwiłam się o jego męskie ciałko, ale okazuje się, że jest na prawdę bardzo fajne. Jego defoultowe ubranko to z kolei porażka. Nie wiem (tzn. wiem ale nie będę wytykać palcem) czyj chory umysł wymyślił takie ciuchy dla faceta, ale chętnie wezmę to co ten ktoś brał. Jest to oficjalnie najkoszmarniejsza stylizacja Volksa w całej ich karierze.
Same ciuszki są bardzo fajne, choć gdy zdjęłam marynarkę (lalka przyjechała całkowicie ubrana) i okazało się, że na satynowej koszuli jest gorset autentycznie się zdziwiłam. Cały set, gdy założy się go w odpowiedniej kombinacji i przemilczy fakt, że ten dolf to facet, robi świetne wrażenie. Buty to trochę nie moja bajka, ale na pewno do czegoś wykorzystam wszystkie części. Jak zwykle w przypadku V. całość jest mistrzowsko uszyta.
Peruka którą miał jest śliczna i bardzo mu w niej do twarzy. Po lekkim docięciu grzywki na pewno czasem będzie w niej chodził. Tak na prawdę jest to peruka, którą często widywałam na zdjęciach Michele ale nigdy nie skojarzyłam, że to jego defoult. Oczy ma za duże, jak wszystkie Volksy ale ładne i dobre jakościowo.Wyłuskanie ich z czaszki zajęło mi pół godziny, bo jak wszystkie limitki miał je bardzo mocno wklejone. Jestem też mile zaskoczona jego make-upem. O dziwo nie wymaga on natychmiastowego zmycia. Na pewno przez jakiś czas Michele w nim zostanie, dopóki nie wymyślę co z nim zrobić. Szkoda tylko, że nie ma wcale namalowanej górnej wargi- przez to makijaż ust jest strasznie nieproporcjonalny. Ma też śliczne podwójne rzęsy.
Rzeczą do wymiany (albo raczej zmodowania) są ręce, bo mam alergię na ten model dłoni od Volksa. Na szczęście nie jest to wielki problem. Próbowałam przełożyć jego główkę na jedno z moich damskich ciałek, ale niestety okazało się to niemożliwe. Michele jest nowiutki i przez to jego rzywica jest jeszcze bardzo jasna. Niestety wszystkie moje lalkowe ciałka są starsze, więc jest spora różnica koloru.
Tak więc ni mniej ni więcej a jestem szczęśliwa. Polowałam na tą lalkę od tak dawna że nie wierzę, że wreszcie tu jest. Chyba po raz pierwszy w mojej lalkowej karierze czuję dziś, że moja kolekcja jest kompletna. Michele będzie miał na imię Chanel i będzie to długo przeze mnie wyczekana para dla Georgiany (SD Masha). Wyglądają razem cudnie nawet na koszmarnych zdjęciach.
Na razie zdjęcia są paskudne i z fleszem. Niestety przez problemy ze zdrowiem nie mogę się zebrać do tak bardzo upragnionej sesji.
Możecie jednak podziwiać pierwsze koszmarne próby zakładania kimona. Ciągle idzie mi kiepsko.
-
maroccanmint:
Jeszcze raz gratuluję. No i wracaj prędko do zdrowia ;-)
-
berniak: Aw, gratuluję:)))
-
Yadis:
No i tak Michele został transwestytą :-P
A tak na marginesie - pięknie wygląda Masha w nowym kimonie - jest zachwycające
Powiadamiaj mnie o nowych wpisach
marti.
marti.
O mnie: POLSKIE FORUM O SUPER DOLLFIE
marti.presents.pl/dollfie-forum/index.php
ZAPRASZAM!
Motto: She said, "That's a lot of money to spend on a doll" and I knew we couldn't be friends.
Strony WWW:



-
somebody...:
-
joern7:
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›